„NIGDY RELACJE KATOLICKO-ŻYDOWSKIE NIE BYŁY TAK DOBRE”

Drukuj

W auli Instytutu Kultury Europejskiej w Gnieźnie odbyło się dziś otwarcie XX Dni Judaizmu, na które zaproszono m. in. Prymasa Polski, a także tutejsze władze miejskie i uczelniane. Po części oficjalnej zorganizowano sympozjum naukowe pt. „Żydzi i judaizm we współczesnej Polsce: ludzie, miejsca, wydarzenia”.


Współczesna historia relacji polsko-żydowskich jest niewątpliwie bardzo ważnym i potrzebnym elementem naprawiania wzajemnych stosunków, które znacznie ucierpiały w wyniku wojennej zawieruchy oraz wydarzeń późniejszych. - Ten dialog oczywiście nie zaczął się 20 lat temu, bo został zapoczątkowany dużo wcześniej. Gdy wczoraj Abraham Skórka mówił o znaczeniu soboru watykańskiego II, to rzeczywiście pokazał korzenie tego dialogu, w których uświadomiliśmy sobie wspólną historię, a także zobowiązanie, by kształtować razem teraźniejszość – mówi ks. abp Wojciech Polak, metropolita gnieźnieński i Prymas Polski.

Duchowny przypomina, że Żydzi obecni byli na ziemiach gnieźnieńskich od prawie samego początku polskiej państwowości. - Gniezno w jakiś sposób szczególny w tym dialogu jest obecne dzisiaj, ale gdy patrzymy na przeszłość, to przecież pamiętajmy, że towarzysz wyprawy Mieszka I, czyli Ibrahim Ibn Jakub opisywał państwo mieszkowe. Mamy więc od niego świadectwo, jak wyglądało to nasze państwo w X wieku. On był jednym z kupców żydowskich, którzy towarzyszyli wyprawie do Cesarza Ottona III i stąd mógł nam przekazać pierwsze wrażenia, spojrzenie innymi oczami na naszą rzeczywistość – dodaje abp. Polak.

- To jest ważne wydarzenie w naszym mieście, zwanym przecież także „Miastem Trzech Kultur”, a więc dzisiaj przypominamy, że ta kultura żydowska na naszych ziemiach funkcjonuje od ponad tysiąca lat i warto uświadamiać przede wszystkim naszą młodzież, ale nie tylko, jak ważny wpływ na kulturę, ale także na gospodarkę i rozwój naszego kraju mieli Żydzi na przestrzeni minionych wieków. W Gnieźnie może nie ma wielu miejsc pokazujących na żywo, co tutaj się działo, bo także mieliśmy synagogę, cmentarze i być może dla niektórych te Dni Judaizmu będą stanowić zachętę, by potem przejść po tym Szlaku Trzech Kultur, który mamy i zobaczyć, gdzie są takie miejsca związane z kulturą żydowską w naszym mieście – zachęca Michał Powałowski, wiceprezydent Gniezna. 

Tegoroczne obchody Dni Judaizmu mają dość szczególny wymiar edukacyjny. - Zależy nam, by młodzież jak najwięcej wiedziała o naszej przeszłości i o udziale kultury żydowskiej w naszej kulturze, naszym otoczeniu. Zawsze robimy to w taki sposób, żeby było to zauważalne zarówno w Gnieźnie, jak również poza granicami naszego miasta. Ja, jako historyk mam takie głębokie poczucie niedosytu, że kultura żydowska, która ma przecież tak piękne odsłony i odegrała tak ogromną rolę w kształtowaniu kultury polskiej, że ona jest ciągle na takim marginesie i ciągle zbyt mało się o tym mówi. Przywołam tutaj piękną powieść Elizy Orzeszkowej pt. „Meir Ezofowicz”, która jest chyba prawie nieczytana w tej chwili, a ona oddaje ten wielki patriotyzm właśnie Żydów, którzy tak bardzo walczyli o to, żeby Polska mogła przetrwać – podkreśla prof. Leszek Mrozewicz, dyrektor Instytutu Kultury Europejskiej UAM w Gnieźnie. 

Zdaniem organizatora gnieźnieńskich Dni Judaizmu, idea wracania do tej tematyki, a także przywracanie pamięci o obecności Żydów w Polsce, powoli zaczyna przynosić owoce godne podziwu. - Jak wiemy, Michael Schudrich, który jest naczelnym rabinem Polski wypowiedział następujące słowa: „Dzięki pracy Episkopatu Polski nigdy relacje katolicko-żydowskie nie były tak dobre, to daje nam satysfakcję i, że warto dalej pracować, bo to zadanie jest wielkie” – cytuje ks. prof. Waldemar Szczerbiński, kierownik Zakładu Kultury Judaizmu Europejskiego w Instytucie Kultury Europejskiej UAM w Gnieźnie. - My to czynimy na różne sposoby. W tym roku przecież zainaugurowaliśmy Dni Judaizmu wernisażem wystawy pt. „Ściana Płaczu i nie tylko”. Symptomatyczne jest to, że gdy myśmy stali i oglądali te zdjęcia, to w tym samym czasie prezydent Andrzej Duda stał pod tą Ścianą Płaczu i się modlił – wspomina naukowiec.

To jednak nie jedyny akcent przygotowany dla tych, którzy chcieli zagłębić się w tej tematyce, bo oprócz uruchomienia drugiej wystawy objazdowej (Muzeum Historii Żydów Polskich z Warszawy) zorganizowano także krótkie sympozjum z udziałem naukowców. - Społeczność żydowska w Polsce współczesnej stanowi wyjątkowe pole badawcze, a zwłaszcza w kontekście takich problemów tożsamościowych. Zazwyczaj na wielu uniwersytetach, naukowcy najczęściej i najchętniej zajmowali się do tej pory przeszłością albo holokaustem. Jednak cieszy to i myślę, że warto się temu przyjrzeć, że społeczność żydowska w Polsce istnieje i nawet strona żydowska za zagranicą ze zdziwieniem to nieraz przyjmuje. Po drugie wykształciły się już tutaj pewne struktury i pomijam nawet tu gminy żydowskie, ale chodzi raczej o różne stowarzyszenia, które działają. Przedmiotem namysłu naszego jest to, że Żydzi to nie relikt w Polsce, ale to życie się odradza i to nie koniecznie w sensie religijnym, ale raczej kulturowym – zauważa ks. prof. Szczerbiński.   

W części szczegółowej konferencji naukowej wystąpili: Tomasz Miedziński ze Stowarzyszenia Żydów, Kombatantów i Poszkodowanych w II Wojnie Światowej w Warszawie, Alicja Kobus z Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Poznaniu i dr Joanna Cukras-Stelągowska z Katedry Teorii Wychowania na Uniwersytecie im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. 

Za wieloletnie pielęgnowanie wzajemnych relacji polsko-żydowskich pomiędzy Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu a Ariel University w Jerozolimie, ta druga uczelnia przekazała specjalne podziękowanie dla Alicji Kobus, które przekazano podczas ostatniej wizyty w Izraelu na ręce ks. prof. Waldemara Szczerbińskiego.

źródło: informacjelokalne.pl

Joomla Themes designed by Web Hosting Top